• Start
  • O nas
  • Oferta
  • Inspiracje. Warmia i Mazury | Przewodnik
  • Rekomendacje
  • Galeria
  • Kontakt
  • Start
  • O nas
  • Oferta
  • Inspiracje. Warmia i Mazury | Przewodnik
  • Rekomendacje
  • Galeria
  • Kontakt

Blog Post

Co zobaczyć w okolicy Olsztyna? Atrakcje gminy Stawiguda

10 lis 2025
0 Comment
Magda
bartąg, bartężek, gągławki, Jełguń, kielary, las warmiński, ruś, sójka, stawiguda

Gmina Stawiguda plasuje się na czele licznych rankingów. Według danych spisu powszechnego z 2021 roku jest obszarem z największym przyrostem ilości mieszkańców w Polsce. Przez 10 lat liczba ludności gminy wzrosła z 6,5 tysiąca do ponad 13,5 tysiąca, czyli o prawie 112%.

SŁUCHAJ W WERSJI AUDIO >> LINK DO PODCASTU 

SŁUCHAJ W WERSJI AUDIO >> CZĘŚĆ II >> LINK DO PODCASTU

Jednym z kluczowych atutów gminy jest jej wyjątkowe położenie. Aż 69% powierzchni stanowią tereny zielono-niebieskie – w tym 54% lasy i 15% wody. To obszary nie tylko rozległe, ale też niezwykle malownicze i rozpoznawalne w całym regionie. Znajdują się tu m.in. Puszcza Napiwodzko-Ramucka, jeziora Łańskie, Pluszne i Wulpińskie oraz rzeka Łyna. Takie otoczenie przyciąga zarówno nowych mieszkańców, jak i turystów.

Dogodne położenie to nie tylko piękne krajobrazy i bliskość natury, ale też świetna komunikacja – przez gminę przebiega droga ekspresowa S51 oraz linia kolejowa Olsztyn-Warszawa. Dodatkowym atutem jest sąsiedztwo stolicy regionu – Olsztyna – co jeszcze bardziej podnosi atrakcyjność Stawigudy.

Co zobaczyć w okolicy Olsztyna? Atrakcje Stawigudy 

W Stawigudzie warto zajrzeć do Kuźni Kultury „Dawna Kaplica”, mieszczącej się w odrestaurowanym budynku dawnej kaplicy ewangelickiej z 1897 roku. Po zakończeniu II wojny światowej obiekt przestał pełnić funkcje sakralne – przez pewien czas służył jako remiza strażacka. W 2021 roku zabytek został gruntownie odnowiony i przekształcony w centrum życia kulturalnego, w którym odbywają się spotkania, wystawy i koncerty. Dzięki swojej wyjątkowej architekturze miejsce to stanowi niezwykle klimatyczną scenerię dla różnorodnych wydarzeń.

Jedną z lokalnych atrakcji jest również Park Miniatur Henryka Drajera. Jego twórca, emerytowany rolnik, powrócił do młodzieńczej pasji i na własnej posesji wznosi modele znanych budowli Warmii. Wśród miniatur można zobaczyć m.in. olsztyńskie wille Beyera, Fortunę i Hermenau, Stary i Nowy Ratusz, Wysoką Bramę, Katedrę św. Jakuba, Dom Polski, Muzeum Przyrody czy Kamienicę Naujacka. Nie zabrakło także bazyliki w Gietrzwałdzie oraz kościołów w Gryźlinach, Bartągu i Dywitach.

Stawiguda słynie z bogatej oferty wydarzeń kulturalnych. Co roku odbywają się tu m.in.: kwietniowe Stawigudzkie Spotkania Wokalne „Kamerton”, majowy Warmiński Przegląd Chórów i Zespołów Śpiewaczych „Kurlantka”, lipcowy Festyn Gminny „Stawigudiada” oraz październikowy Stawigudzki Festiwal Muzyki Sakralnej.

Co zwiedzić w okolicy Olsztyna? Ruś i Las Warmiński

Przenosimy się do Rusi, która często nazywana jest „Warmińską Szwajcarią” – wszystko za sprawą urozmaiconego, pofałdowanego terenu, który nadaje okolicy wyjątkowy, malowniczy charakter. W wiosce można wciąż zobaczyć wiele zachowanych przedwojennych domów, w tym rzadkie już dziś budynki drewniane, a także kilka typowych dla Warmii kapliczek. Jedna z nich wyróżnia się dzwonniczką, z której dawniej rozlegał się dźwięk wzywający mieszkańców do modlitwy.

W drugiej połowie XIX wieku Ruś była ważnym ośrodkiem spławiania drewna rzeką Łyną. Flisacy transportowali tratwy aż do Królewca, a w okresie międzywojennym, po zakończonej pracy, wracali do wsi… na rowerach.
Jednym z fajniejszych miejsc w Rusi jest niewielka plaża nad Łyną – urokliwa i spokojna przestrzeń z altaną, ławkami, trawiastą polaną i miejscem na ognisko. W czerwcu odbywa się tu Rusiowa Noc Świętojańska, podczas której występuje lokalny zespół folkowy „Baby Ruśkie i Promile”, śpiewający w gwarze warmińskiej. Jedna z ich piosenek nosi tytuł „Na Stawigudzkim Polu”. We wsi działa również nowoczesne gospodarstwo rybackie specjalizujące się w hodowli jesiotrów.

Ruszamy do Lasu Warmińskiego. To rezerwat przyrody położony na granicy wsi Ruś, obejmujący rozległy, las mieszany. To jeden z największych tego typu rezerwatów w Polsce. Nosi imię Benona Polakowskiego. Profesor Benon Polakowski był zasłużonym polskim botanikiem, autorem podręczników akademickich oraz książek popularno-naukowych o tematyce przyrodniczej. Dzięki jego pracy powstał Mazurski Park Krajobrazowy. Przez wiele lat, jako członek olsztyńskiego oddziału towarzystwa botanicznego, prowadził nie tylko działalność naukową, ale i dydaktyczną. Zaczynał jeszcze w Wyższej Szkole Rolniczej, gdzie pracował aż do powstania UWM w Olsztynie. Zmarł w 2008 roku.

W drzewostanie rezerwatu Las Warmiński dominują sosny, ale równie charakterystyczne są potężne dęby. Spotkać tu można także graby, lipy, świerki, klony, daglezje i brzozy. Przez środek rezerwatu przepływa rzeka Łyna – najdłuższa na obszarze województwa. Na odcinku między Jeziorem Ustrych a Rusią przybiera ona charakter górskiego potoku, przecinając krajobraz głębokim wąwozem. Ten 6,5-kilometrowy przełomowy fragment Łyny to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w regionie – idealne do spokojnych spacerów wśród szumu wody i dzikiej przyrody, z dala od tłumów.

Na obszarze rezerwatu znajdują się również urokliwe, ukryte wśród drzew jeziora: Oczko, Jełguń, Galik oraz Ustrych. Najłatwiej zwiedzać Las Warmiński, podążając zielonym szlakiem pieszym prowadzącym z Olsztyna do źródeł Łyny. Do rezerwatu można wejść zarówno od strony Rusi, jak i spod elektrowni wodnej Ustrych. Miłośnicy dwóch kółek mogą dotrzeć tu Łynostradą.

Na terenie rezerwatu Las Warmiński znajdują się pozostałości dawnego młyna Sójka. Przed wojną rzeki w Prusach były gęsto usiane młynami. Wystarczył nawet niewielki ciek, by wykorzystać jego naturalny spadek, spiętrzyć wodę i wybudować młyn. Po Sójce zostały zaledwie przyczółki mostowe oraz resztki pali w rzece. W lesie zachował się jednak dawny układ dróg prowadzących do młyna. Część z nich do dzisiaj pokryta jest brukiem.

Przenosimy się na teren nieistniejącej już wsi Jełguń. Nad Jeziorem Jełguń od XVIII do drugiej połowy XIX wieku istniała prężnie działająca osada przemysłowa z dużą hutą szkła i wytwórnią potażu. To właśnie stąd pochodziły nie tylko szyby i butelki, ale też różnego rodzaju wyroby szklane – kieliszki, karafki, cukiernice czy flakony – używane na południowej Warmii. Produkty z Jełgunia trafiały również do większych miast, takich jak Elbląg, Gdańsk, Królewiec, Toruń czy Warszawa.

Potaż, znany już w czasach starożytnych, miał szerokie zastosowanie w wielu dziedzinach rzemiosła i przemysłu. Wykorzystywano go m.in. do wyrobu mydła, szkła, farb i ceramiki, a także przy barwieniu i bieleniu tkanin, czyszczeniu różnych powierzchni oraz jako nawóz. Otrzymywano go z popiołu uzyskiwanego po spalaniu drewna lub węgla drzewnego. Ponieważ potaż był niezbędny w procesie produkcji szkła, a same piece szklarskie wymagały opału w postaci węgla drzewnego, huty szkła lokowano zazwyczaj w lasach.

W tamtym czasie działała w Jełguniu również popularna karczma, w której występowała lokalna kapela ludowa oraz chór. Zespół tworzyło pięciu utalentowanych braci Mannsów. Najstarszy z nich, dzięki wsparciu właścicieli huty, ukończył studia muzyczne i został dyrygentem orkiestry w Londynie. Karczma w Jełguniu cieszyła się renomą także wśród mieszkańców Olsztyna, którzy chętnie odwiedzali to miejsce w czasie niedzielnych wycieczek.

Dziś o dawnej osadzie przypomina jedynie pamiątkowy krzyż. Teren Jełgunia został niemal całkowicie porośnięty lasem, a po dawnej zabudowie zachowały się jedynie nieliczne ślady dawnego układu wsi.

Okolice Olsztyna – co warto zobaczyć? 

W lesie między Rusią a Zazdrością znajduje się kamienny obelisk z napisem „Letzter Elche IX 1862”, upamiętniający miejsce, w którym we wrześniu 1862 roku zginął ostatni łoś. Nie zachowały się żadne informacje o okolicznościach tego wydarzenia ani o tym, czy chodziło o ostatniego łosia w całych Prusach, czy jedynie w tutejszych lasach ramuckich.

Dziś łosie znów licznie występują na Warmii i Mazurach, choć po II wojnie światowej uważano, że gatunek ten całkowicie wyginął. Zwierzęta przetrwały jednak w trudno dostępnych rejonach bagien biebrzańskich. Obecnie spotkanie łosia w pobliżu warmińskich torfowisk i mokradeł nie należy już do rzadkości.

Łoś to największy współcześnie żyjący gatunek ssaka kopytnego z rodziny jeleniowatych, wyróżniający się charakterystycznym porożem i wyjątkowo długimi kończynami. Żyje w podmokłych lasach północnej Eurazji i Ameryki Północnej. Występujący w Polsce łoś europejski jest największą żyjącą w Polsce zwierzyną łowną. Łoś zasiedla leśne i zakrzewione tereny podmokłe, bagna, mokradła, torfowiska, trzęsawiska, tereny zalewowe, nad jeziorami i rzekami. Silne i bardzo długie nogi zakończone są potężnymi, szeroko rozsuwalnymi racicami ułatwiającymi chodzenie po śniegu, bagnach i mokradłach bez zapadania się. Okres godowy łosi nazywany jest bukowiskiem. Łoś jest roślinożerny.

Przenosimy się nad Jezioro Kielarskie. To chętnie odwiedzane miejsce wypoczynku, choć ze względu na muliste dno i eutroficzny charakter wody nie nadaje się do kąpieli. Mimo to jego malownicze położenie sprawia, że przyciąga wielu miłośników ciszy i natury.

Po stronie leśniczówki w Zazdrości urządzono przestronną Polanę Kielarską – miejsce idealne na piknik, z wiatą i 10-metrową wieżą widokową, z której można podziwiać ptaki żyjące nad jeziorem. Z Olsztyna prowadzi tu ścieżka przyrodniczo-leśna „Zazdrość”.

W pobliżu polany znajdują się źródła kielarskie oraz stary cmentarz rodowy rodziny Erdmannów – dawnych właścicieli majątku Kielary. Z dawnego zespołu dworskiego zachowały się resztki XVIII-wiecznego parku, w tym fragment szpaleru grabowego i dwie niezwykłe altany lipowe, uformowane z drzew lipy drobnolistnej.

W przeszłości Jezioro Kielarskie pełniło funkcję miejsca składowania drewna, które następnie spławiano Łyną, dalej Pregołą, aż do Królewca i Zalewu Wiślanego. W 1852 roku spławiono stąd aż 1530 pni drzew. Południowy brzeg jeziora nosi nazwę Binduga – to tradycyjne określenie miejsca, z którego kłody toczono po pochyłości prosto do wody.

Olsztyn i okolice – co warto zobaczyć? 

Niedaleko leży Bartążek – najstarsza miejscowość w gminie Stawiguda. Niewiele brakowało, by właśnie tutaj założono Olsztyn – w 1348 roku kanonicy kapituły warmińskiej zebrani w Bartążku rozważali tę lokalizację, jednak ostatecznie wybrali miejsce położone bardziej na północ, w zakolu Łyny. Tak narodził się Olsztyn.

We wrześniu 2025 r., w Bartążku odkryto pozostałości średniowiecznej strażnicy Bertingen, która w 1348 roku była miejscem, gdzie podjęto decyzję o założeniu Olsztyna. Miejsce jest wyjątkowe, bo szukało go wielu badaczy, a dokładna lokalizacja nie była potwierdzona archeologicznie. Poza fragmentami murów kamienno-ceglanych w Bartążku odkryto bardzo dużą ilość zabytków archeologicznych, które po konserwacji i opracowaniu trafią do Muzeum Archidiecezji Warmińskiej.

Chodzi o: duże ilości fragmentów naczyń glinianych, zdobione elementy architektury, szkło taflowe, gliniany ciężarek do sieci, średniowieczną łopatę, gwoździe, żelazne oraz wykonane ze stopu miedzi zdobione klamerki do pasa i jego elementy, noże, widelce, nożyczki, guziki, monety (m.in. brakteat z bramą datowany na 1328-1334), ostrogę, grot bełtu do kuszy, narzędzia codziennego użytku, oraz unikatowy fragment bursztynowej zawieszki w kształcie serca/łezki.

Bartążek znany jest również z popularnej plaży z molo i kąpieliskiem nad jeziorem Bartąg. Dawniej w Bartążku działał duży folwark.

Ciekawe miejsca w okolicy Olsztyna

W Bartągu uwagę przyciąga gotycki kościół pw. św. Jana Ewangelisty i Opatrzności Bożej, wzniesiony w drugiej połowie XIV wieku. Świątynia została odbudowana po zniszczeniach z przełomu XVII i XVIII wieku, a następnie rozbudowana w 1934 roku. W jej wnętrzu można podziwiać barokowy ołtarz główny z 1695 roku, wykonany w warsztacie Issaka Rigi z Królewca, oraz drewniany strop nawy głównej ozdobiony polichromią z 1724 roku.

W lewym ołtarzu bocznym znajduje się otoczony kultem XVIII-wieczny obraz Bożej Opatrzności. Jego powstanie wiąże się z działalnością ówczesnego proboszcza Tomasza Grema, który zlecił gdańskiemu artyście Danielowi Chodowieckiemu wykonanie dwóch miedziorytów – jednego z napisem po niemiecku („Gott siehet und versorget”), a drugiego po polsku („BOG patrzÿ i Opatruie” oraz „BOG patrzy i opatrzy”). Obraz, który zachował się do dziś, najprawdopodobniej powstał na podstawie polskiej wersji ryciny i został namalowany przez lokalnego artystę.

Z inicjatywy księdza Grema, przy poparciu biskupa Ignacego Krasickiego, w 1781 roku w Bartągu założono pierwsze na Warmii Bractwo Opatrzności Bożej. W 1984 roku biskup warmiński Jan Obłąk nadał kościołowi rangę Diecezjalnego Sanktuarium Opatrzności Bożej.

Tomasz Grem (ur. 21 grudnia 1746 w Dobrym Mieście, zm. 27 marca 1810 w Bartągu) był duchownym katolickim, długoletnim proboszczem parafii w Bartągu, a przede wszystkim gorliwym działaczem na rzecz edukacji i poprawy warunków życia mieszkańców Warmii. Jako proboszcz w Bartągu Tomasz Grem dostrzegł, że największym problemem jego parafii jest brak edukacji wśród dzieci i młodzieży. W niewiedzy i niskim poziomie nauczania widział źródło moralnego upadku oraz przywiązania mieszkańców do zabobonów. W raporcie z 1783 roku zauważył, że w całej parafii do szkoły uczęszcza jedynie 20 dzieci, choć według jego obliczeń uczniów powinno być około 176. Uczyły ich przypadkowe osoby – często rzemieślnicy o ograniczonej wiedzy, bez przygotowania pedagogicznego i w nieodpowiednich warunkach.

Grem przeprowadził dokładne obserwacje sytuacji oświatowej i opisał je w kronice bartąskiej. Nie poprzestał jednak na diagnozie – aktywnie zabiegał o poprawę, pisząc do władz kościelnych i państwowych. W 1781 roku opracował plan rozmieszczenia szkół w parafii, proponował też powołanie seminarium nauczycielskiego w Braniewie lub Reszlu oraz oparcie programu kształcenia nauczycieli na metodach Johanna Ignaza von Felbigera. W pismach do władz w Kwidzynie postulował zapewnienie stałych pensji dla nauczycieli wiejskich, którzy często łączyli nauczanie z innymi zajęciami – rzemiosłem czy grą na organach.

Mimo zaangażowania jego apele pozostawały bez odpowiedzi – nie uzyskał wsparcia ani z Kwidzyna, ani z Królewca, ani nawet z Berlina, choć jedno z późniejszych pism trafiło do króla Fryderyka Wilhelma III. W dążeniach do reformy oświaty napotykał też na opór samych mieszkańców, którzy z powodu biedy nie mogli posyłać dzieci do szkół. Grem uważał więc, że konieczne jest wprowadzenie obowiązku szkolnego.

W 1788 roku sprawa edukacji warmińskiej nieco posunęła się naprzód – biskup Ignacy Krasicki zdecydował o utworzeniu ośmiu szkół w dekanacie lidzbarskim. Grem osobiście udał się do biskupa i zdołał uzyskać fundusze na szkołę w Bartągu, jednak projekt nie został zrealizowany z powodu braku współpracy ze strony ludności, niskiego poziomu podręczników oraz trudnej sytuacji gospodarczej w czasach wojen napoleońskich. Do końca życia Grem nie zaprzestał działań na rzecz oświaty, konsultując się z ekspertami, m.in. z dyrektorem seminarium nauczycielskiego we Wrocławiu, Wawrzyńcem Wandtke.

Poza edukacją angażował się także w pomoc ubogim – ufundował przytułek z małym szpitalem. Jako duszpasterz walczył z przesądami, jednocześnie dbając o tradycyjne obrzędy i życie religijne. W Bartągu ustanowił doroczny odpust, wspierał pielgrzymki i kiermasze. W 1781 roku założył pierwsze na Warmii, już wspominane, Bractwo Opatrzności Bożej.

Z Bartągiem związana jest także ciekawa historia z 1883 roku – miejscowy stolarz i rzeźbiarz ludowy Józef Kupczyk umieścił w kuli kościelnego żyrandola list z opisem okoliczności swojej pracy i prośbą o modlitwę.

W kościele znajduje się tablica poświęcona księdzu Walentemu Barczewskiemu, ochrzczonemu w tej parafii i odprawiającemu tu swoją pierwszą mszę. Urodzony w Jarotach Barczewski (1856–1928) był jednym z czołowych obrońców polskości na Warmii w czasach zaboru pruskiego.

W świątyni umieszczono również płytę nagrobną księdza Ottona Langkau – niemieckiego Warmiaka, zamordowanego przez żołnierzy Armii Czerwonej 22 stycznia 1945 roku. Duchowny ten zaliczany jest do grona Sług Bożych, a jego proces beatyfikacyjny wciąż trwa.

Rankiem 22 stycznia 1945 roku do Bartąga wkroczyły oddziały radzieckie. Żołnierze zatrzymali się na podwórzu plebanii i podłożyli ogień pod stodołę. W tym czasie część mieszkańców ukryła się w piwnicy, a drzwi wejściowe do budynku zostały zamknięte na klucz. Kiedy żołnierze zapukali, drzwi otworzył proboszcz, ks. Otto Langkau. Nie padło żadne słowo ani pytanie – natychmiast oddano strzał. Ksiądz został trafiony dwukrotnie w serce, co potwierdziły późniejsze badania. W stronę jego głowy rzucono również granat, który jednak nie wybuchł.

Po śmierci duchownego parafianie chcieli pochować go na miejscowym cmentarzu, jednak żołnierze radzieccy nie wyrazili na to zgody i zajęli plebanię, urządzając tam swoją komendanturę. Dopiero 28 stycznia 1945 roku ciało ks. Langkaua złożono w kościele parafialnym. Rok później, w święto Matki Bożej Bolesnej, po odprawionej mszy żałobnej przez ks. Edwarda Barkowskiego, trumnę wydobyto i dokonano ponownego pochówku – tym razem na cmentarzu w Bartągu.

Na głównej bramie w murze kościelnym znajdują się tablice z nazwiskami mieszkańców parafii poległych podczas I wojny światowej. Po kradzieży w 2006 roku zostały one wiernie odtworzone dwa lata później.

W Bartągu działa Teatr Prawie Dorosły – społeczna inicjatywa zrzeszająca miłośników sceny. Od 2005 roku organizowany jest tu Festiwal Teatrów Amatorskich „Pod Brzozą”, któremu towarzyszą wystawy lokalnych artystów – malarzy, rzeźbiarzy i rękodzielników.

Przez miejscowość przepływa rzeka Łyna, stanowiąca popularny punkt rozpoczęcia spływów kajakowych. Nad jej brzegiem urządzono przyjemny skwer, idealny do odpoczynku.

Gdzie na rower w okolicy Olsztyna?

W Bartągu swój początek ma czerwony szlak rowerowy Gościniec Niborski, prowadzący do Napiwody (38 km). Trasa ta biegnie śladem dawnego, historycznego traktu, który przez stulecia łączył Mazowsze i Warszawę z Królewcem – stolicą dawnych Prus. Odcinek między Nidzicą a Olsztynem nazwano Gościńcem Niborskim od polskiej nazwy miasta Neidenburg, czyli Nibork (dzisiejsza Nidzica).

Nie jest to zwykły szlak rowerowy – Gościniec wyróżnia się wyjątkową historią i niepowtarzalnym klimatem. Przemierzali go królowie, biskupi, rycerze i podróżnicy, a dziś jego urok podkreśla otaczająca przyroda. Szlak wiedzie przez obszary Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, pełnej unikatowych zjawisk przyrodniczych, takich jak erozja wsteczna rzeki Łyny czy sufozja strumienia Koniuszanka. Po drodze można spotkać liczne rezerwaty przyrody – m.in. Las Warmiński, źródła Łyny, Jezioro Orłowo Małe oraz Koniuszankę I i II – a także malownicze jeziora (Dłużek, Święte, Kiernoz Mały i Kiernoz Wielki) i wijące się rzeki (Łyna, Marózka, Omulew).

Gościniec Niborski ma niepowtarzalny charakter i duszę. Do dziś można natrafić na ślady jego dawnego znaczenia: fragmenty brukowanej drogi, po której jeździły wozy, kamienne drogowskazy porośnięte mchem czy resztki starych alei drzew, typowych dla warmińskiego krajobrazu. To szlak, który łączy w sobie historię, tradycję i piękno przyrody.
Każdego roku Gmina Stawiguda organizuje rajd rowerowy wzdłuż fragmentu Gościńca Niborskiego. Trasa liczy kilkanaście kilometrów, a jej zwieńczeniem jest wspólny piknik z ogniskiem, konkursami i zabawami. Wydarzenie to cieszy się dużą popularnością.

Olsztyn i okolice – atrakcje, zwiedzanie 

Przenosimy się do Gągławek. Z miejscowością Gągławki związany jest znany węgierski ród Kalnassych, który pojawił się na Warmii na początku XVIII wieku. Zygmunt Kalnassy, pełniący funkcję burgrabiego (starosty) barczewskiego, w latach 30. XVIII wieku nabył majątek w Gągławkach, a następnie przekazał go swojemu młodszemu bratu, Andrzejowi Michałowi – porucznikowi Króla Polskiego (o czym informuje inskrypcja na jego płycie nagrobnej w kościele w Bartągu). Najbardziej znanym przedstawicielem rodu był jednak Joachim Kalnassy – sekretarz biskupa Ignacego Krasickiego, kanonik warmiński oraz autor Tablicy geograficznej Warmii.

Joachim Kalnassy wyróżniał się niezwykłą wszechstronnością – tłumaczył m.in. ody Horacego, elegie Propercjusza oraz dzieło św. Franciszka Salezego „O przygotowaniu do pobożnego życia i szczęśliwej śmierci”, które dedykował „ludowi warmińskiemu”. Opracował również „Tablicę geograficzną Warmii” w języku francuskim, pisał poematy i współpracował z Monitorem Krasickiego. Pełnił funkcję kustosza katedry fromborskiej, gdzie po śmierci w 1802 roku został pochowany. W 1787 roku Joachim Kalnassy przybył do Bartąga wraz z liczną świtą z Lidzbarka, aby wstąpić do Bractwa Opatrzności Bożej, założonego sześć lat wcześniej przez proboszcza Tomasza Grema.

W Sanktuarium Opatrzności Bożej w Bartągu pod posadzką przed ołtarzem spoczywa porucznik polskiego króla jegomości, w latach 1738-1748 gospodarz Gągławek Andrzej Michał Kalnassy. W pobliżu pochowany jest Symeon Antoni Grzymała, mąż Anny Magdaleny, córki Andrzeja Michała Kalnassy. W bartąskim kościele w 2014 roku została umieszczona kopia „Tablicy Kalnassy”.

W 2017 roku oficjalnie otwarto Trakt Rodu Kalnassy, łączący Gągławki z Bartągiem – dwie miejscowości w gminie Stawiguda związane z rodziną Kalnassych. Trasa ta stanowi część większego szlaku „Węgierskie Ślady na Warmii” (Magyar emlékek Varmiában).

Na przełomie XIX i XX wieku (do 1923 roku) właścicielami Gągławek była rodzina von Berken. W latach 20. XX wieku majątek rozparcelowano. Jednym z nowych właścicieli został Józef Graw, który w 1928 roku ufundował kaplicę cmentarną, do której przeniesiono szczątki członków rodów von Berken i Wölkich. Niestety, w 1945 roku mauzoleum zostało splądrowane przez żołnierzy Armii Czerwonej, a w 2003 roku jego wejście zamurowano.

W zamku biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim znajduje się kamienna płyta pochodząca pierwotnie z parku dworskiego w Gągławkach. Upamiętnia ona wydarzenie z 1733 roku, kiedy to – dzięki staraniom biskupa Krzysztofa Szembeka – papież Klemens XII nadał miejscowości korzystniejsze prawo chełmińskie w miejsce dotychczasowego magdeburskiego.

Z dawnego majątku w Gągławkach zachował się do dziś niewielki dwór pochodzący z przełomu XVIII i XIX wieku, a także pozostałości parku i zabudowań dawnego podwórza gospodarczego.

Magda, przewodnik po Olsztynie i okolicach 

 

 

O autorze

Podziel się w mediach społecznościowych

  • google-share

Zostaw komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

*
*

Kontakt:

Adres mailowy:
info@przewodnikpomazurach.pl

telefon kontaktowy:
Magda - 608 642 313
Mariusz - 694 275 609

Najnowsze wpisy:

  • Olsztyńscy pionierzy
  • Olsztyńskie Zatorze – szlakiem secesji
  • Grudzień, zima i Boże Narodzenie na Warmii i Mazurach
  • Zatorze – dzielnica Olsztyna. Co warto zobaczyć?

Sprawdź nasz profil na instagramie:
instagram.com/my_tutejsi

Przewodnik po Warmii i Mazurach

przewodnikpomazurach.pl - wszelkie prawa zastrzeżone © 2014 | projekt i wykonanie: rynarzewski.pl